Żeglujemy

%%wppa%% %%cover=38%%
13 września wczesnym rankiem wybraliśmy się nad Zalew w Cedzynie, by korzystając ze sprzyjających wiatrów i ostatnich promieni letniego słońca, pożeglować pod czujnym okiem doświadczonego sternika.
Wymarzona pogoda, dobre nastroje i plecak pełen smakołyków gwarantowały dobrą zabawę. To co zobaczyliśmy na miejscu zaparło nam dech w piersiach. Drzewa skąpane w promieniach słońca, rozpromieniona słońcem tafla wody, szum wiatru w przybrzeżnych szuwarach i żaglówka kołysząca się zachęcająco na horyzoncie. Już wiedzieliśmy, że było warto, choć najlepsze wciąż było przed nami. Smaczne śniadanie zjedzone w tych pięknych okolicznościach przyrody dodało nam energii i odwagi na spotkanie z nieznanym. „Uzbrojeni” w kapoki i odpowiednio przeszkoleni zajęliśmy miejsca w żaglówce. A tam kołysani wiatrem zgłębialiśmy tajniki żeglowania i sami mogliśmy zmierzyć się z tą trudną sztuką. To niecodzienne doświadczenie nauczyło nas pokory wobec żywiołów, bo to co wydawało się łatwe w rekach sternika nam sprawiało wiele trudności. Zamiast więc walczyć z wiatrem i wodą woleliśmy oddać się słodkiemu lenistwu i podziwianiu cudownych krajobrazów. Z nieukrywaną przyjemnością słuchaliśmy ciekawych opowiastek i historii z życia żeglarza, które dodatkowo uprzyjemniły nam rejs. A na koniec naszej wyprawy nauczyliśmy się jeszcze kilku węzłów marynarskich.
Trudno było rozstać się z tym magicznym miejscem i przygodą, ale nasz rejs nieubłaganie się kończył. Pozostawił jednak po sobie niezapomniane wrażenia. Przez chwilę poczuliśmy się jak prawdziwe wilki morskie. A za rok może znów wypłyniemy na spotkanie z przygodą. Już nie możemy się doczekać. Ahoj!

Organizatorzy: I. Szymańska, D. Markiewicz

Może Ci się również spodoba